Bullet Journal - czy warto? Mój idealny sposób planowania, inny niż wszystkie
Artystycznie

Czy warto planować w Bullet Journal? Mój sposób na idealny system.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić system planowania jakim jest Bullet Journal. Nie bój się ludziku jeśli nie wiesz o co chodzi! Zaraz Ci wszystko opowiem. A może znasz bujo lub używasz je regularnie? Tym bardziej zachęcam do lektury 😉

W sieci roi się od specjalistycznych poradników na tematu bullet journalingu. Nie po to tu jestem, że przeprowadzać Cię przez morze pomysłów i metod na prowadzenie tego notesu! Ja chcę przedstawić Ci esencję, którą wyciągnęłam. Pokazać mój sposób na planowanie oraz do czego tak naprawdę przydaje mi się ten zeszyt w kropki z Tigera.

I absolutnie nie zachęcam Cię do kopiowania kropka w kropkę mojego sposobu organizacji czasu (lub kogokolwiek innego). Jesteśmy RÓŻNI. Naturalne jest to, że nie możemy wszyscy planować tak samo 🙂 To właśnie daje pole do popisu wszechstronności Bullet Journala. Ale o tym dokładniej za chwilkę.

Nie zapomnij podzielić się swoimi spostrzeżeniami na końcu, w sekcji komentarzy! Jestem ciekawa jak to wygląda u Ciebie ♥ Zobacz też moje inne artykuły z kategorii artystycznie czy przemyślenia.

Ach! I możesz też przeczytać mój zeszłoroczny wpis w tym temacie:
5 miesięcy z kolekcjami w Bullet Journal


Bullet Journal dla początkujących - czy warto? A może lepiej planować tradycyjnie? Kreatywne strony tytułowe w bujo.
Strona tytułowa i kontaktowa

W największym skrócie: co to jest ten bullet journal?

(Możesz ominąć ten akapit jeśli wiesz o co kaman 😉 )

Bullet Journal to sposób planowania, skrojony na Twoją miarę. Jest to analogowa metoda organizacji czasu opracowana przez Rydera Carrolla. Wykorzystuje ona notes, w którym samodzielnie rysuje i pisze się notatki, kalendarze, listy, plany, dzienniki.

Wszystko to można uporządkować używając symboli (klucza) i tworząc spis treści (indeks). W „standardowym” bujo znajdziemy future log (rejestr przyszłości), daily/monthly/weekly log (dniówki, rozkładówka miesięczna, tygodniówki) gdzie rozpisujemy swoje obowiązki i plany na dany okres czasu. Do tego dochodzą trackery, które służą do śledzenia dobrych nawyków oraz kolekcje, czyli przestrzeń na różnorakie listy np. książek do przeczytania czy rzeczy do zrobienia przed śmiercią.

Początkowo myślą przewodnią bullet journalingu był minimalizm i funkcjonalność. Jednak teraz tak naprawdę zeszyty stają się epicentrum kreatywności 😉 Na Pintereście znajdziemy masę ślicznych i idealnych zeszytów. Warto pamiętać, że nie o to tu chodzi! Nie twórzmy małych dzieł sztuki, a notujmy praktycznie, tak jak lubimy i potrafimy 🙂

Bullet Journal - metoda planowania, która działa? Idealne metody organizacji czasu.

A gdyby tak nie stawiać na sam bullet i połączyć go z czymś innym?

Tak jak pewnie wiecie (a jeśli nie to wracajta akapit wyżej 😀 ) bujo składa się głównie z własnoręcznie rysowanych kalendarzy rocznych, miesięcznych, tygodniowych i dniówek.

A co gdyby tak… Olać to?

Tak dokładnie. Ja tak zrobiłam – pominęłam tą część w bullecie. Zostawiłam wprawdzie kalendarz roczny i oczywiście wiele innych rzeczy, które zaraz Ci pokażę!

Nie potrzebowałam kalendarza miesięcznego do organizacji czasu, ponieważ wolę wydrukować sobie takowy, powiesić na ścianie i mieć cały czas w zasięgu wzroku. To samo tyczy się planów na dany dzień (dniówek). Nie rysuję ich w bujo, a używam najzwyklejszych karteczek post-it, które przyklejam na biurku 🙂

Czy idealna metoda organizacji czasu istnieje? Jak ją znaleźć? Bullet Journal. Notes w kropki z Tigera.
Planner publikacji na blogu i dziennik z opisem danego dnia

Moje kolekcje – kierunek rozwój

Esencją mojego Bullet Journalu są kolekcje. W notesie mam:
– listy z filmami (chcę zobaczyć i obejrzane),
– książkami (chcę przeczytać i polecane),
– wishlistę (to co mam zamiar kupić, bardzo przydatna, kiedy na przykład dostanie się kartkę do empika 😉 )
– listę dużych celów na 2020
– listy to do przed podróżą
– listę szalonych rzeczy do zrobienia przez rok

Duże znaczenie mają dla mnie trackery. Mam rozrysowany jeden wielki tracker „365 dni rozwoju, blog + social media„, gdzie poprzez zakolorowanie odpowiedniej krateczki oznaczam swoją aktywność w social mediach i na blogu.

Bullet Journal mam podzielony na miesiące. W każdym miesiącu rysuję mały tracker – śledzik dobrych nawyków (np. sport, nauka języków itd.), kalendarz publikacji na blogu i w social mediach, dziennik (jednym zdaniem zapisuję co się działo w danym dniu) oraz listę małych kroczków do realizacji (przybliżają mnie do dużych celów 🙂 ).

Oprócz tego w każdym momencie kiedy zobaczę, przeczytam czy usłyszę coś inspirującego poświęcam temu całą stronę w moim notesie! Bullet Journal to dla mnie miejsce motywacji i rozwoju. To kreatywny notes, który pomaga mi cieszyć się życiem i przesyła pozytywną energię, kiedy do niego zaglądam ♥

Habit trackery (śledziki nawyków) i kolekcje w Bullet Journal. Mój sposób na kontrolowanie dobrych nawyków oraz planowanie treści na blogu i w social mediach.
Mały habit tracker dobrych nawyków i duży tracker roczny blog + social media

Znajdź swój idealny system!

Bullet Journal cechuje prostota, wygoda i wszechstronność. Z tego narzędzia można wyciągnąć naprawdę wiele, jednak najważniejsze jest to, żeby system pasował Tobie.

Eksperymentuj, baw się, próbuj i sprawdzaj. Jeśli nigdy nie używałeś bujo, może chciałbyś kupić sobie na początek najtańszy zeszyt, gdzie sprawdziłbyś czy to dla Ciebie? A może już wiesz, że preferujesz używanie zwykłego kalendarza miesięcznego czy samoprzylepnych karteczek?

Kolekcje w Bullet Journal. Moje sposoby na praktyczne wykorzystanie.
Wiesz czy Bujo jest dla ciebie? Jak znaleźć idealny system planowania?

Ja sama gdy pierwszy raz usłyszałam o bullet journalu, nie byłam do tego pomysłu w ogóle przekonana 😉 Tak naprawdę dopiero w momencie, kiedy zaczęłam „przerabiać” system na swoje potrzeby, uzyskałam zadowalające mnie efekty i pokochałam ten niepozorny notes w kropki.


A Ty – jak się organizujesz? Czy używasz i znasz Bullet Journal?

Napisz koniecznie w komentarzu poniżej!


Zobacz też mój kolorowo-pastelowy Instagram (wyżywam się tam artystycznie 😀 )
Na fejsiku też jestem. Możesz się wklikać.