Talent to nie wszystko! Czy bez talentu da się osiągnać sukces?
Przemyślenia

Talent to (nie) wszystko

Mam wrażenie, że talenty i bez-talenty to temat długi i szeroki. Jak taka rzeka, którą niby wszyscy znają, a jednocześnie nikt nie wie dokąd płynie. Pojecie „talent” jest na tyle abstrakcyjne, a realne zarazem, że warto poświecić mu chwilkę 😉

Dzisiaj mocno subiektywnie napiszę o tym co liczy się najbardziej. Wspomnę o pasjach i chęci do działania. O gnaniu do przodu, myśleniu o teraźniejszości i poszerzaniu punkcików zainteresowań. Chodź ze mną!

A co to właściwie jest ten talent?

1. «wybitne uzdolnienie do czegoś»
2. «człowiek obdarzony wybitnymi zdolnościami twórczymi»

PWN

Encyklopedia jak widać nie ma żadnego problemu ze zdefiniowaniem pojęcia talentu. Słowa klucz tej definicji to „wybitny”, „uzdolnienie” i „twórcze”. Do tego widzimy jeszcze „obdarzony”.

Talent to coś wrodzonego, coś czymś jesteśmy obdarzeni od zawsze. Talent podziwiamy. Talenty szanujemy. O talentach marzymy. Talentów zazdrościmy. Talenty pożądamy.

Ostatnimi czasy spotykam się z dwoma podstawowymi stwierdzeniami:
a) O jeżu, bo ten człowiek ma taaaki talent, dlatego to wszystko tak super robi! (bardziej popularne)
b) Młę, nie ma czegoś takiego jak talent! On w ogóle nie istnieje.

A co będzie jeśli Ci powiem, że żadne z tych zdań nie jest do końca prawdziwe…? 😉

Czy talent jest taki ważny? Czy bez talentu da się osiągnąć sukces? Czy istnieje talent do robienia zdjęć, rysowania, nauki języków?

Wartości i zdolności

Nie twierdziłabym, że talent nie istnieje w ogóle i wszystko co z nim związane jest wymysłem, „mistyfikacją”, która tłumaczy to, iż po prostu komuś się powodzi. Nie.
Ale jednocześnie, z pełną świadomością mówię głośno – talent to nie wszystko! Zaraz wytłumaczę dlaczego.

Każdy z nas na start dostaje jakieś predyspozycje. Są to takie małe nasionka. Drogowskazy wskazujące gdzie iść i pomagające wybrać dobrą drogę, którą chcemy podążać w przyszłości. Odkrywamy je powoli, stopniowo. Te ziarenka skłaniają nas do robienia konkretnych rzeczy w wolnej chwili. To one są talentami. Czymś co na starcie robimy odrobinę lepiej niż inni, czynnością, którą lubimy wykonywać i poświęcamy jej czas.

Potem z niektórych nasion kiełkuje coś więcej. Nasze predyspozycje zamieniają się w bardziej znaczące umiejętności. I tu już sam talent nie wystarczy. On jest tylko początkiem – dobrą glebą dla ziaren, kilkoma dodatkowymi punktami. Jeśli chcemy przekuć to w coś więcej, musimy dołożyć chęci i starań. Zaangażować się w daną dziedzinę całym sercem! Nie jest to ani proste, ani szybkie w przypadku gdy dążymy do wyższych celów. Nic nie dzieje się samo, to od nas zależy czy talent wykorzystamy, czy niekoniecznie w go zainwestujemy.

Talent to nie wszystko! O rozwijaniu pasji, umiejętnościach i prawdziwym zaangażowaniu.

A bez talentu? Czy możliwe jest dojście do celu?

Myślę, że jak najbardziej tak! Wiadomo – znajdą się dziedziny, gdzie będzie to bardzo trudne czy wręcz niemożliwe (śpiewanie 😉 ), ale jest wiele umiejętności przy których początkowe predyspozycje nie grają tak dużej roli! Często wyższe cele może osiągnąć osoba, która robiła jakieś rzeczy z pasją, zaangażowaniem i sercem, mimo że nie miała do tego warunków, niż taka z talentem, a brakiem chęci do jakiegokolwiek rozwoju!

Jeśli lubisz robić zdjęcia rób to! Tutaj naprawdę nie można powiedzieć o czymś takim, że ktoś „urodził się z umiejętnością cykania fotek” 😉
Sprawia Ci przyjemność rysowanie? Rysuj! Z czasem dojdziesz do coraz większej wprawy, nauczysz się łączyć ze sobą barwy i patrzyć na świat artystycznym okiem. Możliwe, że myślisz o swoim „beztalenciu” patrząc na cudne prace innych, ale pamiętaj – oni też kiedyś zaczynali! Koniecznie przeczytaj moje wpisy, w których pisałam o tym jak nauczyć się rysować oraz o kreatywnych bazgrołkach.
Chcesz się uczyć języków? Nic prostszego – zwyczajnie zacznij to robić! Nie ma czegoś takiego, że czyiś mózg „jest lepszy”. Każdy z nas ma naturalne predyspozycje do uczenia się. Pisałam też o tym jak nauczyć się języka obcego w 3 krokach oraz czy warto się rozwijać.

Ja i (mój?) talent

Chciałabym odnieść też ten temat do siebie, bo myślę, że trochę w tym wszystkim tkwię. Od dziecka lubiłam rysować i tworzyć jakieś artystyczne rzeczy. I często słyszałam, że mam talent, mam to w genach.

Ale wiecie, to na serio nie jest tak, iż ja się urodziłam i od początku potrafiłam rysować! Nic z tych rzeczy. Ja najzwyczajniej na świecie lubiłam rysować. I robiłam to często, przez co rozwijałam się i doskonaliłam. Rodzice kupowali mi akwarelowe kredki, duże arkusze papieru, pokazali mi jak używać photoshopa i corela – tak, to są dodatkowe punkty. Jednak one nie robią aż tak dużej różnicy. To co ją robi to systematyczność, praca, pasja i chęci! A także cierpliwość, która pozwala gnać do przodu i się nie poddawać.

Zdjęcia? Zaczęłam od najstarszego kompaktowego aparatu na baterie, kończąc (teraz) na lustrzance. Wcześniej ani trochę nie potrafiłam robić zdjęć. Moja ingerencja w fotkę polegała na naciśnięciu spustu i sprawdzeniu czy coś wyszło 😉 Szczerze mówiąc nie interesowałam się tym, chciałam tylko dokumentować wspomnienia. Dopiero później zainspirowałam się projektem 365 (polegającym na codziennym robieniu zdjęć). Chciałam spróbować. I to tu zaczęłam się rozwijać. Robiąc coś codziennie nie da się stać w miejscu! Teraz (mimo, że ciągle nie robię nie wiem jak wspaniałych zdjęć) bawię się fotografią i eksperymentuję. Szczególnie widać to na moim instagramie 😉

Czy talent istnieje? Czy talent wystarczy aby osiągnąć sukces?

Złamane talencie serca

Drugą (mniej fajną) stroną posiadania talentów jest to, że gdy u dziecka ujawniają się jakieś predyspozycje, to pojawia się też… presja. Czy w szkole gdzie ktoś coś od ciebie chce (bo to potrafisz robić), czy w domu (tu już zależy czy Twój talent może być dochodowy w przyszłości, czy nie). Od tego nie da się uciec. To taka ciemna strona talentów.
I teraz pomyśl. Czy nie lepiej tego talentu nie mieć? Rozwijać się bez presji w swoim tempie? Bez zazdrości ze strony innych?

Prawdziwy sukces

Bardzo się rozpisałam dzisiaj, więc na szybko chciałabym podsumować to o czym wspominałam. Przede wszystkim: rób to co chcesz robić. Talentu nie można zdefiniować, on jest nieuchwytny. Czasem daje on jakieś początkowe profity, lepszy start, ale tylko tyle! Twój sukces zależy od tego ile Ty w to energii włożysz, jak bardzo będziesz się chciał dalej rozwijać. Po prostu wykonuj to co kochasz. I wiem, że na początku jest ciężko patrząc na innych. Ale to odczuwają nawet osoby bardzo mocno utalentowane! Porównuj progres patrząc na to co Ty zrobiłeś w przeszłości, a nie na jakim etapie jest reszta świata.


Mam nadzieję, że pomogłam 🙂


Napisz koniecznie co myślisz o tym temacie, w komentarzu poniżej ♥